Kody na Kota

Udostępniamy Wam dwie możliwości pomocy naszym podopiecznym, z nami nawet nie wiesz kiedy pomagasz. Wystarczy, że będziesz korzystał z naszych kodów rabatowych przy swoich zakupach, a z każdej zaoszczędzonej kwoty 1.5% zostanie przekazane na karmę dla schronisk. Im więcej oszczędzasz tym więcej pomagasz!

Drugim sposobem pomocy jest codzienne odwiedzanie naszej strony i klikanie w przycisk nakarm przy wybranym przez Ciebie zwierzaczku. Karmić koty w ten sposób możesz codziennie co 24 godziny. Gdy miska się napełni i osiągnie 100% wówczas kot otrzyma swój wymarzony posiłek. Wystaw pomocną łapę i podziel się akcją ze znajomymi! Karma wraca!

Tola

Tola

Tola, choć wygląda niemal identycznie, jak jej siostra Lola, różni się od niej pod względem charakteru. Koteczka jest nieco bardziej nieśmiała, strachliwa i nieufna 🫣Ale to raczej pierwsze wrażenie, a może bardziej wypadałoby powiedzieć, że to maska, którą Tola zakłada, dopóki nie uzna, że ktoś zasłużył na jej zaufanie.O głaski nie ubiega się tak głośno jak jej siostra, ale gdy ostrożnie do niej podejść, kiedy leży zrelaksowana, najlepiej na jakiejś wysokiej szafie czy półce, i delikatnie pomiziać, okazuje się, że w Toli również drzemie pieszczoch, który zapuszcza traktorek, gdy drapiemy go za uszkiem 😻Koteczka, od kiedy jest z nami, powoli zrzuca zbędne kilogramy, co w jej przypadku jest tym istotniejsze, że otłuszczone serduszko jest na granicy kardiomiopatii. Dieta jest więc niezbędna.Poza tym jednak Tola jest zdrowa. Szukamy dla niej najlepszego na świecie domku – najważniejszą jego cechą powinna być możliwość przyjęcia jej tam wraz z jej siostrą. Koteczki są ze sobą od urodzenia, czyli od 5,5 lat, a nieco nieśmiała Tola czerpie bardzo dużo wsparcia od bardziej otwartej Loli. Priorytetem jest dla nas znalezienie Opiekuna, który da dom im obydwu ❤️

Lola

Lola

Lola, wraz ze swoją siostrą Tolą, trafiła do Fundacji jako 1,5-miesięczny kociak. Po pewnym czasie znalazła domek – i choć spędziła w nim aż 5 lat, nie okazał się on tym „na zawsze” 💔 Wróciła z adopcji w czerwcu tego roku, a nam towarzyszy poczucie, że zawiedliśmy tę kochaną koteczkę 😢Lola jest bardzo miziastym stworzeniem – lata młodzieńczych figli ma już za sobą i zamiast ganiać za wędką, woli poleżeć na fotelu, koniecznie w okolicy rąk chętnych do głaskania. Wówczas zaczyna się prężyć i wystawiać brzuch do mizianek. A tak się składa, że ma co wystawiać… Trafiła do nas ze znaczną nadwagą, od początku jednak walczymy z tym stanem i widać już pierwsze efekty 💪🏻 Do porządku udało nam się również doprowadzić jej pyszczek, który wymagał usunięcia części ząbków.Koteczka ma nieco problemów z brzuchem – jej jelita są bardzo wrażliwe, szczególnie na mięso kurczaka, którego staramy się w związku z powyższym, unikać w jej diecie. Poza tym jednak stan jej zdrowia jest dobry. Jest wykastrowana, a testy na FIV/FeLV ma ujemne.Szukamy dla niej domu niewychodzącego z zabezpieczonymi oknami i balkonami. Priorytetem jest dla nas znaleźć Loli dom, do którego będzie mogła pójść razem ze swoją siostrą. Zdajemy sobie sprawę, że adopcja dwupaku jest po dwakroć trudniejsza, niż w przypadku jednego kota, ale siostry są ze sobą od samego początku i są bardzo zżyte ❤️

Lusia

Lusia

Przez 11 lat Lusia żyła na wolności, dokarmiana przez dobrych ludzi, którzy postawili jej nawet ocieplaną budkę ❤️ Niestety, gdy podupadła na zdrowiu, nie było innej rady, niż przyjąć ją pod opiekę Fundacji.W naszym gabinecie weterynaryjnym lekarze szybko zajęli się chorym pęcherzem koteczki, a także usunięciem ząbków, które powodowały stan zapalny w jej pyszczku. Niestety okazało się, że Lusia cierpi również na nadczynność tarczycy, w związku z czym już do końca życia będzie musiała przyjmować leki, wspomagające prawidłowe działanie tego gruczołu 💊Po wnikliwej obserwacji Lusi, a także uwzględnieniu jej potrzeb zdrowotnych, zdecydowaliśmy nie odstawiać jej w miejsce bytowania, a zamiast tego spróbować oswoić i znaleźć bezpieczny dom na jesień życia.Lusia bardzo ładnie współpracowała przy wszystkich zabiegach i nie okazywała wobec nas agresji. Po przeniesieniu do Mruczarni nadal bardzo ładnie i bez grymaszenia przyjmuje codzienne dawki leków. Czy to oznacza, że uznajemy ją już za oswojoną? Niestety, jeszcze nie 😿 Przed Lusią jeszcze daleka droga, niemniej widzimy na jej końcu światełko.Przebywającej w Mruczarni na co dzień Kasi, od czasu do czasu udaje się pomiziać Lusię po główce, co więcej widać, że koteczce sprawia to przyjemność. W związku z tym bardzo możliwe, że jedyne czego Lusia potrzebuje, to cierpliwość i stabilizacja – jeśli to otrzyma, być może wreszcie przekona się do czułości ze strony człowieka i komfortu, jaki daje spanie na miękkim kocyku, w ciepłym mieszkaniu 😻Lusia urodziła się w 2011 roku. Jest wykastrowana, zaszczepiona, testy FIV/FeLV ma ujemne. Szukamy dla niej domu niewychodzącego, z zabezpieczonymi oknami i balkonami.

Dalia

Dalia

W dniu 20.09.2023 przez zupełny przypadek znalazła nas w reklamówce pewna pani. Zatrzymała swój samochód na totalnym odludziu, nagle dostrzegła ruszającą się reklamówkę w rowie. To byłyśmy my - trzy bure kociaki. Jak to maluchy mamy spore apetyty, ciocia w fundacji bardzo o nas dba. Ale my zjadłybyśmy przysłowiowego konia z kopytkami. Pomóż nam w napełnieniu brzuszków. Za kazde kliknięcie odwdzięczymy się głośnym mruczeniem.

Dalia

Delicja

W dniu 20.09.2023 przez zupełny przypadek znalazła nas w reklamówce pewna pani. Zatrzymała swój samochód na totalnym odludziu, nagle dostrzegła ruszającą się reklamówkę w rowie. To byłyśmy my - trzy bure kociaki. Jak to maluchy mamy spore apetyty, ciocia w fundacji bardzo o nas dba. Ale my zjadłybyśmy przysłowiowego konia z kopytkami. Pomóż nam w napełnieniu brzuszków. Za kazde kliknięcie odwdzięczymy się głośnym mruczeniem.

Dalia

Damaszek

W dniu 20.09.2023 przez zupełny przypadek znalazła nas w reklamówce pewna pani. Zatrzymała swój samochód na totalnym odludziu, nagle dostrzegła ruszającą się reklamówkę w rowie. To byłyśmy my - trzy bure kociaki. Jak to maluchy mamy spore apetyty, ciocia w fundacji bardzo o nas dba. Ale my zjadłybyśmy przysłowiowego konia z kopytkami. Pomóż nam w napełnieniu brzuszków. Za kazde kliknięcie odwdzięczymy się głośnym mruczeniem.

Klara

Klara

Klara z SosnoŚląskie koty do adopcji "KOTłownia", odratowana wraz z czworgiem dzieciaczków, które niestety przegrały z okropnym wirusem panleukopenią. Klara to totalny miziak, radością swoją zarażając innych. Szukamy jej cudownego domu aby zapomniała o tym co przeżyła w swoim krótkim życiu. Klarusia odwdzięczy się miłością szczerą.

Luigi

Luigi

Luigi to kot z białaczką z fundacji SosnoŚląskie koty do adopcji "KOTłownia". Przeszedł u nas okropną chorobę zabijającą koty - panleukopenie. Ledwo odratowany ale wychodzi na prostą. Kotek czarny z plusikiem ma zerowe szanse na adopcje ale wierzymy bo jest bardzo kochany i młody więc całe życie przed nim. Czekamy na ten dzień aż ktoś się w nim zakocha tak mocno jak my go kochamy

Bojler

Bojler

Młody kocurek który trafił z domu gdzie pani dostała eksmisję. To pogodny, wiecznie szczęśliwy kocur. Uwielbia mizianki, kolanka też obstawi jak trzeba. Ktoś kto go adoptuje zyska cudownego przyjaciela, o prześlicznej urodzie i cudownym charakterze.

Pumpkin

Pumpkin

Cudowny towarzyski burasek przyjechał do kociarni razem z Akacją. Odnalazł się szybciutko. To przemiły kocur, uwielbia człowieka, zawsze wita nas w drzwiach. W domu będzie na pewno towarzyszył w każdej czynności człowieka. Kot idealny.

Akacja

Akacja

Akacja trafiła do nas razem z Pumpkinem. Oboje najprawdopodobniej zostali wyrzuceni, bo pojawili się nagle razem. Mieli dobre życie, byli dokarmiani, miejsce schronienia zapewnione. Do czasu…, zaczęły przeszkadzać komuś z sąsiadów. Miski codziennie wyrzucane, szczucie psem były na porządku dziennym. Niestety. Dlatego postanowiliśmy im pomóc. Akacja jest bardzo nieśmiała, wycofana, ale gdy da się jej szansę, uwielbia mizianie pod bródką.

Pola

Pola

z Fundacji Przytul Kota. Polcia ma ok. 9 lat. Większość tego czasu spędziła jako kot wolnożyjący, toteż trudno siędziwić, że nie jest zbyt ufna wobec ludzi. Nie jest w stosunku do nas agresywna – co samo w sobie pozwala mieć nadzieję, że jeszcze kiedyś otworzy się na nasz gatunek. Ale kiedy? Tego nie umiemy powiedzieć. Nie możemy jednak tej piękności odmówić pewnego progresu. Dziś Polcia mieszka z kilkoma współlokatorami, z którymi dobrze się dogaduje, a nasze poczynania obserwuje z zaciekawieniem – nie zbliża się, ale też nie ucieka. Coraz chętniej wyleguje się na parapetach i kocykach na otwartej przestrzeni. Wierzymy, że mimo nieśmiałego charakteru, ta ruda piękność znajdzie dom na zawsze.

Korba

Korba

z grupy KOTylion. Śliczna bura kotka ma tylko 5 lat. Jest przemiła dla człowieka, lubi się ocierać o rękę, smyrać pod bródką i za uszkiem. Niestety boi się kotów. Każde spotkanie to dla niej ogromny stres. Dlatego szuka domu gdzie będzie jedynaczką.

Tymotek

Tymotek

z Fundacji Animals Mielec. Trafił do nas na początku kwietnia 2022r. z wioski w bardzo opłakanym stanie. Świerzb, zęby zgniłe, dziąsła w tragicznym stanie, nie kastrowany a co najgorzej miał okropne problemy z poruszaniem się. Wykastrowany dostał profilaktykę przeciw pasożytniczą, szczepienia i testy przeciw chorobom. Dostaje też kwas hialuronowy na uzupełnienie ubytku w kręgosłupie oraz silne leki przeciwbólowe.

Ginger

Ginger

z Fundacji Kot. To delikatna kotka, która zdecydowanie bardziej ceni sobie towarzystwo kotów niż ludzi. Jednak zabawą z wędką i przyjmowaniem smakołyków nie pogardzi. Kotka jest nieśmiała i potrzebuje dużo czasu na przystosowanie się do wszelkich zmian. Jednak kiedy już poczuje się pewnie, to przychodzi posiedzieć obok opiekuna, pozwala się delikatnie pogłaskać i widać, że sprawia jej to przyjemność. Życiowym przewodnikiem dla Ginger jest jej siostra Betty, kotki szukają domu wyłącznie w dwupaku. Kotka ma około roku, zaszczepiona, odrobaczona, wykastrowana i zaczipowana.

Betty

Betty

z Fundacji Kot. To piękna kotka, nie jest to typ który będzie witał gości w drzwiach. Natomiast w domowym zaciszu potrafi się pięknie zaprezentować. Nowy dom na pewno będzie musiał jej dać chwile czasu na zadomowienie. Zdarza się, że Betty ma dużo do powiedzenia w różnych kwestiach, wiec jakby ktoś szukał towarzysza do rozmów to polecamy tego rudzielca. Kotka ma około roku, zaszczepiona, odrobaczona, wykastrowana, zaczipowana. Domu szuka wyłącznie w dwupaku ze swoją siostrą Ginger!

Iwa

Iwa

z Fundacji Kot. Miała do nas trafić jako kot wymagający opieki paliatywnej, na szczęście dla niej ktoś pomylił się w ocenie sytuacji, a za jej stan odpowiadały popsute zęby i dziąsła w silnym stanie zapalnym. Kotka była wychudzona i zrudziała, bardzo powoli przybierała na masie. Nie dojadała, ale wyniki krwi były dobre i apetyt też! Jednak w jedzeniu przeszkadzał jej ból paszczy... po operacji usunięcia zębów kotka odżyła. Jest wielkim miziakiem, wiernym towarzyszem człowieka, najchętniej cały czas byłaby gdzieś obok. To grzeczny i spokojny kot.

Furora

Furora

z Fundacji Kot. Jest przekochanym kotem, lgnie do ludzi na głaskanie, wystawia brzuch do miziania i brodę do drapania. Jest przy tym subtelna i niezwykle urocza. Powinna zostać jedynakiem, bo nie dogaduje się z kotami w kociarni, za to uwielbia skupiać na sobie uwagę człowieka. Trafiła do nas wraz z kociętami, które szybko znalazły swoje nowe domy, ich mama wciąż czeka, aż ktoś ją pokocha. Ma około 2 lat.

Karinka

Karinka

z fundacji Koty Sosnośląskie "KOTłownia". To kotka półdzika, od małego w fundacji. Dwa razy wróciła z adopcji i już nie mamy nadzieji, że gdzieś czeka na nią cierpliwy i kochający dom. Karinka jest piękną dziewczynką lubiącą zabawy wędką i z ręki potrafi ukraść smakołyk. Patrząc jej w oczy widać ten pazur!

Gipsiara

Gipsiara

z Fundacji Kot. Zupełnie oswojona, łagodna, bezdomna kotka spod Torunia. Kiedy do nas trafiła była w zaawansowanej ciąży i z przestrzelonymi śrutem tylnymi łapkami. Miała pogruchotaną stopę, potrzaskane  mnóstwo tych drobnych kosteczek, a w drugiej w stawie skokowym doszło do zerwania więzadła i nadwichnięcia stawu. Łapka z pogruchotaną stopą została usztywniona gipsem na całej długości, w drugiej stopie kotka miała przeprowadzoną artrodezy. Dyskomfort kota z takim opatrunkiem jest ogromny, ale kotka jest dzielna, doskonale sobie radzi i próbuje funkcjonować. To przemiły zwierzak.

Pierwszy połóż łapę na najnowszych promocjach!

Dziękujemy za zapisanie się do newslettera

Błąd. Proszę spróbuj ponownie.

Przeczytałem i akceptuje politykę prywatności